Wtorek, 23 maja 2017 Temp. max: 19 °C
Temp. min: 11 °C
Wiatr: km/h
Ciśnienie: 1017.0 hPa
Imieniny obchodzą:
Iwona, Dezydery, Emilia
Szukaj:

 
Ratusz
O pierwszym ratuszu w Nowym Sączu zachowały się skąpe wiadomości. XV-wieczny, usytuowany był nieopodal kościoła św. Małgorzaty. Był budowlą o wysokim parterze - "szeroką i obszerną". Zwany był już wówczas "starym ratuszem". Jego fundamenty i ściany były z muru, oszkarpowane, dach kryty gontem, okna szklone. Kardynał Zbigniew Oleśnicki wykupił ratusz za "wyliczone z swego dorobku" 150 grzywien od rady miasta i przeznaczył go dla wikarych na mieszkanie przy utworzonej w 1448 r. kolegiacie św. Małgorzaty. 

Drugi ratusz wystawiło miasto w XV w. na placu miejskim - targowym, po północno-zachodniej stronie jako, że studnia sta-ła po jego środku. 
Musiał niszczeć skoro w 1523 r.
kustosz kolegiaty pożyczył radzie miejskiej 400 grzywien na odbudowę ratusza. Wpisy do ksiąg miejskich w 1562 r. informują, że "ratusz grozi ruiną". Rajcowie zawarli w tym roku umowę z "mularzem włoskim", który podjął się wybudować według własnego planu w "guście włoskim" nowy fronton ratusza. Ratusz musiał posiadać wieżę, skoro pokryto ją ołowianą blachą i przyozdobiono w 1603 r. miedzianą, złoconą gałką. Magistracki budynek został częściowo zniszczony w wielkiem pożarze miasta 19 czerwca 1611 r. Jego architektoniczny kształt zmieniono w czasie odbudowy w latach 1616-1618. Ówczesny lunar miejski zanotował, że na odbudowę murów ratusza zużyto 12300 cegieł. Z drobnych zapisków z XVII w. wyłania się dokładniejszy wygląd tego ratusza. Był budynkiem jednopiętrowym o okrągłej wieżyczce i wąskich w półokrąg sklepionych oknach. Wejście doń prowadziło od strony wschodniej. Był podobny kształtem do ratusza (dzisiejszego) w Tarnowie. Na piętrze mieściła się izba obrad rady miejskiej do której przylegał skarbiec. Z izby radnej wejście prowadziło na wieżę, z której dzwonkiem zwoływano mieszczan na narady. W kondygnacji dolnej, w dużej sali sądził wójt i "surowa ławica". Nad wyrokami radzono w sali mniejszej. Do wójtowskiej izby przylegało więzienie zwyczajne, czyli "kabat", a "szatława" - katownia usytuowana była w podziemiu ratusza. W niej na torturach męczono i badano winowajców. W wypadkach jawnego buntu, ciężkich przewinień, rada miejska posiadała prawo miecza. Do karania, torturowania i tracenia zatrudniano kata. Naprzeciw wejścia do ratusza usytuowany był pręgierz. W przyziemiu ratusza była zbrojownia-skład na "armatę ratuszną", proch i inny rynsztunek wojenny. 


Na wieży ratusza zegar wybijał miastu godziny, a trębacz potwierdzał je na surmie. Kiedy brakowało hejnalisty, oznajmiano godziny bębnieniem. W księgach miejskich zanotowano pod rokiem 1558 wydatki na trębacza miejskiego. Miał obowiązek hejnałem oznajmiać świt, południe i wieczór. W XVI i XVII w. liczono w Polsce czas na sposób włoski, licząc początek dnia od zachodu słońca. Doba kończyła się wraz z następnym zachodem słońca. Hejnałem naznaczano czas zamykania bram i furt miejskich. Trębacz oznajmiał także godziny uroczystości miejskich, ale też i trwogi. Był uprzywilejowany mieszkaniem w "domku trębaczowym". Zegarmistrz zaś - z łacińska "horologistą" zwany - nakręcający miejski zegar posiadał prawo zamieszkania w najobszerniejszej z bram miejskich - Węgierskiej. Ratusz ten dotrwał do XIX w. Zmienił swój wygląd po 1834 i 1854 r., kiedy nadbudowano mu drugie piętro, dach pokryto gontem, główne wejście umieszczone zostało od południa. Na drugim piętrze mieściła się sala obrad i kancelaria burmistrza. Szkic fragmentu tej sali radnej wykonał Stanisław Wyspiański w 1889 r. w czasie malarskiej wędrówki po Nowym Sączu i okolicy. 
 

Na pierwszym piętrze ratusza znajdował się skarbiec. W nim w okutej blachą i zabezpieczonej trzema zamkami dębowej skrzyni przechowywane były oryginały przywilejów, nadanych miastu od Wacława II Czeskiego aż po ostatnie z nadań Stanisława Augusta Poniatowskiego z 1766 r. W skrzyni tej były też listy królewskie oraz przywileje osób prywatnych - w sumie ok. 100 najcenniejszych miejskich dokumentów. W skarbcu przechowywane były księgi rady miejskiej i ławnicze z lat 1488-1782, księgi cechowe z XVI-XVIII w. Były one kunsztownie oprawione w skórę, zdarzały się oprawione w pergamin z zapiskami nut i antyfonarze z XIV I XV wieku. Były przechowywane też miecze - koncerze - odznaka starszych cechu i miecze do sądowych egzekucji. Te ostatnie wywiezione zostały przez Austriaków do Lwowa w 1849 r. W parterowej części ratusza mieścił się od 1884 r. odwach dla załogi wojskowej. Wygląd tego ratusza znany jest z zachowanych rycin. 
 

Podczas przebudowy rynku w 1966 r. (czerwiec) natrafiono na fundamenty tego XV-wiecznego ratusza. Wykopy głębokie na 2 m potwierdziły istnienie wieży, której średnica wewnątrz wynosiła 1,60 m, piwnic, przybudówek. Płytę upamiętniającą istnienie tego ratusza wbudowano w odtworzoną na powierzchni rynku, część jego murów. 
 

17 kwietnia 1894 r. nawiedził miasto groźny pożar, który w zgliszcza obrócił północno-zachodnią część miasta. Zniszczał w nim drugi w historii miasta ratusz. W skarbcu ratusza zetlały od żaru ognia w skrzyni nadania królewskie. Jezuita ks. Jan Sygański wykonał na pięć lat przed pożarem odpisy przywilejów i wyciągi ksiąg miejskich. Na ich podstawie odtworzył historię Nowego Sącza. Przywilej lokacyjny miasta z 8 listopada 1292 r. ocalał, bo przed pożarem wypożyczony został do kopiowania. Później zaginął. Znany jest z poczynionych odpisów w latach 1842, 1863, 1892. 
Rada miejska przystąpiła do budowy nowego ratusza pośrodku rynku uprzednio wyburzając wypalone mury. Prace rozpoczęto 6 lipca 1895 r., a 27 lipca wmurowano uroczyście poświęcony kamień węgielny wraz z aktem erekcyjnym ratusza, umieszczając je w narożniku południowo-wschodnim wieży zegarowej, przy udziale władz miasta i wszystkich jego stanów. Przy kładzeniu fundamentów odkryto urządzenia wodociągowe - drewniane rury "rurmusa" - na którego urządzenie miasto otrzymało przywilej od Kazimierza Jagiellończyka w 1465 r. Wodociągi sprowadzające do miasta wodę z Roszkowic działały do końca XVIII w. 
 

         
 

Nowy Ratusz - siedziba władz miasta po dziś dzień - zbudowany został w stylu eklektycznym naśladującym wielkie style epok minionych. W wystroju ratusza przeważa neorenesans i neobarok. Plany tego okazałego, jednopiętrowego z wieżą zegarową gmachu wykonał architekt miejski Jan Peroś. Przedsiębiorstwo budowy prowadził krakowski architekt Karol Knaus. Na wzniesienie ratusza wyasygnowano 123.602,73 złotych reńskich waluty austriackiej. Ratusz nie zmienił swego architekto-nicznego wyglądu od czasu budowy, której zakończenie wypadło na jesień 1897 r. 
Wysuniętą przed fronton ratusza wieżę usytuowaną po jego stronie wschodniej nakrywa hełm kopułkowy, nad którym góruje maszt z Godłem Polski - Orłem, będącym równocześnie kierunkowskazem wiatru. 
 

 

Mechanizm ratuszowego zegara sprowadzony z Pragi Czeskiej za cenę 1.536,47 złotych reńskich zainstalowano w 1897 r. Ganek strażniczy obiegający wieżę służył jeszcze do 1960 r. jako punkt obserwacyjny straży pożarnej. Wieża posiada bogaty wystrój rzeźbiarski. U jej szczytu wzbijają się do lotu cztery orły kamienne. Monumentalna figura królowej Jadwigi z berłem Akademii Krakowskiej i wieńcem laurowym - symbolizująca prowadzoną w XVIII w. w Nowym Sączu kolonię akademicką przygoto-wującą młodzież męską do studiów na Alma Matris - to jedna z trzech rzeźb jakie były umieszczone na frontonie pierwszego piętra wieży. Do 1945 r. usytuowane były obok niej rzeźby personifikujące: bożek Merkury - handel, kowal oparty na młocie - rzemiosło. Ta grupa rzeźb nawiązywała do charakteru miasta kształtowanego przez wieki przez handel, rzemiosło i nauki. Ostrzeliwanie miasta w 1945 r. zniszczyło rzeźby ratuszowe. Atlanty podtrzymujące balkon wieży i wymienione powyżej rzeźby to dzieło art.-rzeźb. Stanisława Wójcika, działającego twórczo w Nowym Sączu w latach 1897-1899. 
Umieszczony centralnie na frontonie wieży i w wielu dekoracjach wewnątrz ratuza herb z fragmentem bramy fortecznej z trzema basztami i rycerzem w jej prześwicie, unieważniony został w 1987 r., kiedy to miasto powróciło do swego historycznego herbu z św. Małgorzatą. 
Elewacje ratusza oblega wokół na wysokości I piętra bogato dekorowany fryz nadokienny. Tworzą go herby miast, z którymi w ciągu wieków Nowy Sącz utrzymywał kontakty handlowe. Umieszczenie herbów polskich miast z warszawską Syrenką na czele w czasach, kiedy Polski nie było na mapie Europy wskazuje na polskiego ducha tych, którzy mieli wpływ na taki wyraz wznoszonej miejskiej budowli. 
Wiodąca do wnętrz ratusza reprezentacyjna klatka schodowa ozdobiona jest bogato skomponowaną dekoracją stiukową. W hallu dolnym w kartuszach herbowych umieszczone są: herb Ziemi Sądeckiej - po stronie lewej - po stronie prawej herb z św. Małgorzatą umieszczony oficjalnie tutaj na tarczy miasta w 1983 r. 
Na półpiętrze wmurowana jest tablica pamiątkowa jubileuszu 600-lecia lokacji miasta. 
700-lecie grodu w 1992 roku upamiętnia znajdująca się obok sali obrad, którą  odsłonił, 4 października 1992 r., Prezydent Rzeczpospolitej Lech Wałęsa. Czytamy na niej: 
"1292-1992 
Miastu, które jest bliskie sercu każdego Sądeczanina. 
Miastu, które zawsze było wierne 
swojej Ojczyźnie. 
Pamięci tych, którzy je kształtowali i poświęcali mu swe siły. 
W 700-lecie jego istnienia u progu 
III Rzeczpospolitej 
w radosnym hołdzie kładziemy tę tablicę. 
Społeczeństwo Nowego Sącza. 
Obywatelski Komitet Obchodów 700-leda Nowego Sącza." 

 

Frontową część pierwszego piętra zajmuje sala obrad nosząca imię ostatniego, przedrozbiorowowego starosty nowosaeckiego i współautora Konstytucji 3 Maja - marszałka Stanisława Małachowskiego, wzbudzająca podziw bogatym wystrojem architektonicznym. Sala posiada neorenesansowy, kasetonowy strop. Fryz podstropowy stanowi malarska dekoracja, której treść inspirowały ważne momenty z historii Nowego Sącza spotykającej się w nich z historią narodową. Dekoracja ta wykonana została w 1911 r. a jej autorstwo przypisuje się art. mal. Franciszkowi Sitzmanowi-Karwosieckiemu. Zniszczeniu na skutek działań wojennych w styczniu 1945 r. uległy dwa nadokienne malowidła. Restauracji wszystkich czterech obrazów podjęli się latem 1956 r. sądeccy artyści plastycy: Maria Ritter, Ewa Harsdorf, Zbigniew Borowski i Czesław Elster. Stiuki renowował rzeźbiarz Jan Waligóra. 
Pierwszy obraz w podstropowym fryzie przedstawia Kazimierza Wielkiego w asyście dostojników i sądeckich mieszczan wydającego akt erekcyjny zamku "Sandecz" oraz scenę wmurowania kamienia węgielnego pod jego budowę. 
Tematem drugiego obrazu jest powitanie 14-letniej Jadwigi, córki Ludwika Węgierskiego w Nowym Sączu 2 października 1384 r. , kiedy w asyście panów węgierskich i polskich podążała do Krakowa, by objąć tron Piastów. Małe pacholę upadłszy nie zdążyło z kwiatami dla Jadwigi. 
Na trzecim obrazie malarz ukazał czterech synów Kazimierza Jagiellończyka: Władysława, Jana Olbrachta, Kazimierza i Aleksandra przebywających w latach 1469-1470 na zamku sądeckim, pobierających tutaj nauki pod pieczą ks. Jana Długosza - ich wychowawcy od 1467 r. - i humanisty włoskiego Filippo Buonaccorsi - zwanego Kallimachem. 
Ostatni obraz przedstawia powitanie w murach miasta powracającego z odsieczy wiedeńskiej Jana III Sobieskiego, który w otoczeniu królowej Marii Kazimiery, syna Jakuba i panów polskich przejeżdżał przez Nowy Sącz 16 grudnia 1683 r. zdążając do Krakowa. 
 

Supraporta nad wejściem do sali obrazuje "Zgodę", na ścianach sali znajdują się malarskie wyobrażenia pieczęci miejskich i cechowych. 
Po stronie lewej od wejścia rysunek najstarszego z zachowanych odcisków pie-częci z 1323 r., kiedy gród zwano jeszcze Kamienicą, a reprezentowany był przez św. Małgorzatę ujarzmiającą smoka. 
Po stronie przeciwległej herb Ziemi Sądeckiej. 
Na ścianie okiennej odtworzona jest XIV-wieczna pieczęć z symbolem smoka - częścią znaku herbowego miasta. Była to pieczęć sądu ławniczego używana w latach 1389-1737. 
We wnęce sali, pod wieżą, rysunek od strony lewej to odcisk pieczęci cechu szewczego z 1628 r. Na ścianie czołowej pieczęć - z Orłem Piastowskim - to wyobrażenie pieczęci sądu leńskiego sprawowanego w królewszczyznach. Po stronie prawej - pieczęć- płócienników sądeckich z 1710 r. 
Na prawej ścianie od wnęki rysunek przedstawia pieczęć sądu komisarskiego prawa magdeburskiego z herbami wchodzących w jego skład sześciu miast Małopolski: Krakowa, Nowego Sącza, Kazimierza, Bochni, Wieliczki i Olkusza, ustanowionego przez Kazimierza Wielkiego w 1365 r. W sądzie tym, będącym w Królestwie najwyższą władzą świecką, miasto Nowy Sącz reprezentowane było przez herb ze św. Małgorzatą, przy której położono inicjał "S". Pieczęć była używana do 1643 r. 


Dla uhonorowania burmistrzów miasta z doby autonomicznej, którzy formowali Nowy Sącz urbanistycznie i architektonicznie w XIX i początkach XX w. oraz animowali życie miasta, wykonane zostały w 1911 r. ich portrety. Zanotowano w księgach miejskich: "Koszt urządzenia tudzież portrety cesarza i burmistrzów - 2.217,65 złotych reńskich w.a.". 
Galerię portretową tworzą burmistrzowie: 
Julian Gutowski - 1867-1870 
Onufry Prus Trębecki - 1870 
Johan Johannides - 1870-1871 
Walenty Brzeski - 1871-1873 
Ignacy Płochocki - 1873-1876 
Włodzimierz Olszewski - 1876-1889 
Karol Slawik - 1889-1894 
Lucjan Lipiński - 1894-1899 
Władysław Barbacki - 1900-1914 
Portrety pozostawały w sali radnej do 1940 r. Do sali obrad powróciły po 50 latach w niej nieobecności w 1990 r. Znajdują się w zbiorach Muzeum Okręgowego. 

W sali stoją dwa piece zabytkowe, których kafle z wyciśniętymi na licu czerwonymi tarczami z Białym Orłem przetrwały czas okupacji niemieckiej pod prowizorycznymi tynkami. Także przekazana do tej sali kopia obrazu z galerii drezdeńskiej - Matki Boskiej Sykstyńskiej, wykonana przez malarza Stanisława Janowskiego i ofiarowana w 1913 r. przez ówczesnego burmistrza, jest znów w sali. Do tego wyobrażenia przylgnęło miano "Matka Boża Magistracka". 
Po pełnym urządzeniu wnętrza ratusza, gmach został uroczyście poświęcony 8 marca 1914 r. 
 

Po zajęciu Nowego Sącza przez Niemców, 6 września 1939 r., Gestapo nakazało  ówczesnemu burmistrzowi miasta dr Romanowi Sichrawie przedstawienie listy 10 zakładników gwarantujących swoim życiem bezpieczny pobyt niemieckich wojsk w Nowym Sączu. Na oddanej przez burmistrza liście wpisane widniało 10 razy jego własne nazwisko. 
Ma swoją historię Orzeł z iglicy wieży ratuszowej. Od początku budowy ratusza - choć trwały jeszcze zabory - posiadał on polski kształt. Po wejściu do miasta we wrześniu 1939 r. wojsk niemieckich polskie Godło zostało z wieży ratusza strącone. Orzeł powrócił jako dar sądeckiego rzemieślnika dla miasta. Posiada rozpiętość skrzydeł 100 cm, wysokość 110 cm, waży 48 kg. Wyniesiony na iglicę nie otrzymał w 1947 r. przysługującej mu korony. Dopiero po odnowieniu ratusza w 1991 r. zalśniła nad nim królewska korona. 
 

Z wojennymi dziejami miasta wiąże się historia ratuszowego zegara. Zainstalowany na wieży zegar wymaga codziennego, ręcznego nakręcania jego mechanizmu. Na wysokości 15 m podciąga się trzy jego ciężarki o wadze 60 kg każdy. By zegar wskazywał czas, dokładnie co pół roku przeprowadza się konserwację jego dzwonów, co miesiąc ustawia wskazówki. Do zegara na wieży prowadzi 81 stopni. Od 1901 r. uruchamianiem i konserwacją zegara zajmują się już przez trzy pokolenia po dzień dzisiejszy - zegarmistrzowie Jan, Henryk i Jan Dobrzańscy. 
W 1942 r. - kiedy groza utraty życia w gettcie była chlebem powszednim, Stefan Mazur - pracownik zegarmistrzowskiej pracowni Henryka Dobrzańskiego, wyprowadził z getta i ukrył w wieży ratuszowej pod zegarem młodą Żydówkę. Leżącą przez dwa miesiące nieruchomo pod będącym w ruchu, tykającym i dzwoniącym mechanizmem zegara, bliską nerwowego załamania, w męskim przebraniu wyprowadził z ratusza jej opiekun. Ocalała. 
 

Irena Styczyńska 

"Nowy Sącz, Przewodnik po zabytkach", 
Koło Przewodników Oddziału PTTK "BESKID" w Nowym Sączu, 
Nowy Sącz 1994 r.