Piątek, 14 grudnia 2018 Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor, Jan
Szukaj:

Kategoria: Komunikaty Biura Prasowego

Jiaonan – drugi, chiński bliźniak Nowego Sącza

 

 

Wiceprezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż podpisał 14 maja z panią wiceprezydent Jiaonan (Chiny) Tang Xuyan list intencyjny o nawiązaniu przyjacielskich kontaktów między obu miastami. To drugi po Suzhou chiński kontakt Nowego Sącza.

Inicjatorem kontaktu z Jiaonan jest Ryszard Florek – właściciel sądeckiej firmy Fakro, który właśnie tam w prowincji Szandong na północno-wschodnim krańcu Chin, nad Morzem Żółtym, ma swój, działający od 2005 roku zakład (Qingdao FBM Building Materials Co., Ltd) produkujący okna dachowe, elementy do nich oraz schody strychowe.

Chińscy gospodarze z ogromną gościnnością przyjęli nowosądecką delegację, na czele której stał wiceprezydent Jerzy Gwiżdż, a towarzyszyli mu: Sławomir Sikora (UM), Wojciech Klimek (dyrektor ds. produkcji Grupy Fakro), Arkadiusz Świder (dyrektor zakładu Fakro w Jiaonan). Tłumaczem polskiej delegacji był Jarosław Szymański - rodak zasiedziały w Szanghaju od ponad ćwierćwiecza, obsługujący często polskie delegacje rządowe, samorządowe i gospodarcze.

Tuż przed wyjazdem delegacji do Państwa Środka z MSZ nadeszła do Jerzego Gwiżdża korespondencja, w której czytamy: „Ministerstwo Spraw Zagranicznych z radością przyjmuje informacje o planowanym przez Miasto Nowy Sącz nawiązaniu kontaktów z chińskim miastem Jiaonan. Podczas tegorocznych rozmów Premiera Chin Pana Wen Jiabao z Prezesem Rady Ministrów Panem Donaldem Tuskiem w Warszawie obie strony podkreśliły znaczenie kontaktów lokalno-samorządowych dla ogólnego rozwoju relacji polsko-chińskich. Z przyjemnością pragniemy Pana poinformować, iż zgodnie z przyjętymi w trakcie wizyty Premiera Chin ustaleniami w przyszłym roku w Polsce odbędzie się I Polsko-Chińskie Forum Regionów, do udziału w którym zostanie Miasto Nowy Sącz również zaproszone.

Niniejszym chcielibyśmy Pana zapewnić, iż MSZ w pełni popiera rozwój partnerskich kontaktów Miasta Nowego Sącz z chińskimi partnerami i jest gotów służyć Państwu pomocą w podtrzymywaniu oraz pogłębianiu tych kontaktów.”

Uroczystość podpisania listu o partnerstwie obu miast w Urzędzie Miasta w Jiaonan odbyła się w obecności I sekretarza komitetu miejskiego KPCh – Wan Jianzhonga, całej kadry kierowniczej urzędu na czele z merem Lu Yujun oraz przedstawicieli Rady Miejskiej, z zachowaniem protokółu dyplomatycznego.

W liście intencyjnym o przyjacielskiej współpracy i stosunkach między obu miastami zapisano: „W celu rozwoju stosunków gospodarczych pomiędzy przedsiębiorcami obu miast, nawiązania współpracy o szerokim wachlarzu na wielu płaszczyznach, samorząd miejski Jiaonan, prowincja Szandong, w Chińskiej Republice Ludowej oraz samorząd miasta Nowego Sącza, województwo małopolskie, w Rzeczypospolitej Polskiej obustronnie ustanawiają przyjacielskie partnerstwo.

Poprzez przyjacielskie konsultacje (…) obydwie strony dążyć będą do aktywizacji wzajemnych wymian pomiędzy mieszkańcami, stosunków gospodarczych i handlowych, realizacji wymian i współpracy w dziedzinach: gospodarka, handel, kultura, turystyka, sprawy społeczne, etc. oraz deklarują wolę wspólnej pracy na rzecz rozwoju i dobrobytu obydwu miast. (…)”

Do wizyty w Polsce premiera Chińskiej Republiki Ludowej Wen Jiabao, nawiązali w oficjalnych wystąpieniach tak mer Jioanan Lu Yujun, jak i Jerzy Gwiżdż, który powiedział m.in.:

- Rządy naszych państw ustaliły i wskazały kierunki współpracy pomiędzy obu naszymi narodami i państwami odpowiadające temu, co znajduje odzwierciedlenie w liście intencyjnym o przyjacielskiej współpracy i stosunkach pomiędzy Nowym Sączem i Jiaonan – mówił Jerzy Gwiżdż. - Jeśli międzyrządowe ustalenia mają być zrealizowane to nie wystarczy jak dotychczas współpraca 68 jednostek samorządowych i kilkuset firm oraz kilku instytucji kulturalnych i turystycznych. Ta współpraca musi się rozrastać i nie możemy tracić czasu. Dzisiaj wypełniając dążenie mojego miasta i moje osobiste, do współpracy pomiędzy naszymi miastami wsparte deklaracją premierów Chińskiej Republiki Ludowej i Rzeczypospolitej Polskiej, podpisaliśmy 69 dokument o nawiązaniu przyjacielskiej współpracy naszych miast. Nowy Sącz jest partnerem miasta Suzhou i choćby z tego tytułu Chiny są obecne w Nowym Sączu. Teraz będą obecne jeszcze bardziej, co z satysfakcją witają mieszkańcy Nowego Sącza. Naszym, moim, celem jest zbudowanie takich relacji z Jiaonan, aby korzyści z tego partnerstwa przeniosły się na każdego mieszkańca Nowego Sącza i Waszego miasta. Przyjaźń to też znaczy obecność; nigdy obojętność.

Jerzy Gwiżdż odwołał się także do osobistych kontaktów z Chinami.

- Zależy mi na tym kontakcie i współpracy osobiście, ponieważ z satysfakcją odnotowuję w moim życiorysie i ten fakt, że w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku byłem członkiem delegacji parlamentarnej z ówczesnym szefem Sejmu RP (Józefem Oleksym – p.a.), która otwierała nowy rozdział kontaktów chińsko-polskich po długich latach ich oziębienia. Otwieraliśmy Polskę na Chiny i doświadczyliśmy w rozmowach z ówczesnym prezydentem, premierem i innymi dostojnikami chińskimi i tego, że także Oni pragną otworzyć Chiny na Polskę. I tak się stało. Wynikiem tej otwartości jest dzisiejsze nasze spotkanie i nawiązanie przyjacielskich kontaktów między Jiaonan z Nowym Sączem.

Jiaonan liczy ok. 1,1 mln mieszkańców i według chińskich standardów, to miasto średniej wielkości, ale dynamicznie rozrastające się, powiększające swoje wpływy, rozbudowujące się. Gospodarze chwalą się rozwiniętym przemysłem, w tym wieloma firmami z całego świata. Stawiają też na przetwórstwo rolne oraz na turystów i rozwój turystyki. Magnesem są góry i morze. Na wskroś nowoczesne miasto szczyci się historią pisaną od bez mała 2 tysięcy lat. Tu na bez mała 200 m wzgórzu-tarasie (Lang Ya Tai) nad morzem, zespół monumentalnych rzeźb, wzniesiony w 1994 r., upamiętania pierwszego cesarza Qin Shinghuanga, który zjednoczył Chiny i z tego miejsca trzykrotnie wysyłał swojego mandaryna w poszukiwaniu eliksiru nieśmiertelności.

Niemniej wielu pamiątek po minionych wiekach w samym Jioanon nie znajdziemy. Nowoczesne, pełne wieżowców – apartamentowców, sześciopasmowych ulic, monumentalnych biurowców i budynków użyteczności publicznej - europejskie i amerykańskie w swojej architekturze i charakterze miasto - powstało na miejscu niewielkiej rybackiej wioski w ciągu ostatnich pięciu dekad. Jest częścią prowincji Shandong, ze stolicą w Jinan - nadmorskiej aglomeracji portowej, przemysłowej i turystycznej, której drugim pod względem wielkości miastem jest Qingdao (czyt. Czingdao), liczącej ok. 8 mln mieszkańców. Najstarsza, licząca ponad wiek, część Qingdao wyglądem przypomina miasta niemieckie, bowiem tu na przełomie XIX i XX w. stacjonowała Niemiecka Eskadra Wschodnioazjatycka. Niemieccy inżynierowie wybudowali morską bazę wojenną i fortyfikacje broniące miasto od strony lądu. Pamiątką po tamtych czasach jest też świetne piwo - Tsingtao - warzone wg receptury niemieckich browarników cieszące się wzięciem w całych Chinach.

Kolejnemu bliźniakowi Nowego Sącza, wkrótce, poświęcimy zakładkę na naszej witrynie internetowej, w części poświęconej miastom, z którymi współpracujemy.

Jerzy Gwiżdż podkreśla znaczenie tego kolejnego chińskiego partnera. Podpisany list intencyjny ma trudne do przecenienia znaczenia dla sądeckiego zakładu Fakro w Jiaonan. Tamtejsze władze oceniają go także po relacjach sądeckiej matki z władzami Nowego Sącza. Nadto prowincja Szandong, a zwłaszcza ten nadbrzeżny rejon Jiaonan – Qingdao, ze specjalną strefą ekonomiczną, może być niezwykle ciekawy i atrakcyjny dla naszych przedsiębiorców – potencjalnych inwestorów. Władze chińskiego miasta-bliźniaka wielokrotnie, także w kuluarowych rozmowach podkreślały swą otwartość i pomoc dla biznesmenów, którzy tam zechcieliby ulokować swoje firmy.

- Cały świat zabiega o możliwość współpracy z Chinami – podkreśla Jerzy Gwiżdż. – Szwecja wprowadziła do szkół naukę języka chińskiego. Dzisiaj, dzięki Internetowi, liniom lotniczym, świat się skurczył. Tak egzotyczna i daleka podróż nie trwa miesiącami. Mamy teraz i my kolejną szansę na współpracę z Chinami i nie powinniśmy jej przegapić.

Program pobytu nowosądeckiej delegacji w chińskim Jioanon był bardzo pracowity. Oczywiście, pierwsze spotkanie miało miejsce w chińskim zakładzie Fakro, które tam nazywa się Qingdao FBM Building Materials Co., Ltd. Gospodarzem był mieszkający w Chinach od sześciu lat jego dyrektor Arkadiusz Świder. Według naszych wyobrażeń średniej wielkości, zadbany, zagospodarowany, nowocześnie zarządzany zakład robi bardzo dobre wrażenie na Chińczykach i odwiedzających go gościach. Pracuje tu ok. 150 osób. Część produkcji – elementy do okien dachowych – wysyłana jest do zakładu – matki do Nowego Sącza. Okna dachowe, w produkcji których sądeckie Fakro jest numerem 2 na świecie, w Chinach dopiero zaczynają zdobywać popularność. Chiński zakład Ryszarda Florka ma na swoim koncie kilka spektakularnych i bardzo nietypowych realizacji, na czele z buddyjskim muzeum i świątynią - jedną z czterech najważniejszych miejsc świętych w Chinach - Wu Tai Shan. Tu w budowli nawiązującej do buddyjskiej stupy (świątyni) góruje ogromne doświetlenie, w którym znajduje się 600 okien w zespoleniu, gdzie każde było indywidualnym projektem o nietypowym kształcie. W Jiaonan Fakro jest pozytywnie postrzegane, jako firma z dużym zapleczem technologicznym oraz produkcyjnym.

Egzotyczne, chińskie klimaty sądeczanie spotkali w nieodległej od Jiaonan świątyni buddyjskiej Shi Men Si (klasztor Kamiennej Bramy). Gospodarze przekazali, że na ich terenie znajduje się ponad 100 świątyń, z których czynnych jest kilkanaście. Mimo wczesnej pory w klasztorze panował spory ruch. Przeważali religijni Chińczycy. Turystów było niewielu.

Gospodarze nie bez dumy oprowadzali po rolniczym gospodarstwie, które uprawia borówki (jagody) amerykańskie. Rosną i kwitną – jak u nas, smakują – także. Wrażenie zaś robi samo gospodarstwo: kilkaset (!) hektarów tuneli pod folią z krzakami borówek!

Pochwalili się również gospodarstwem prywatnego biznesmena, który na kilkudziesięciu hektarach ma sady owocowe, uprawia warzywa, ma zarybiony staw dla wędkarzy i restaurację z wyborną chińską kuchnią.

Interesująca była wizyta w centrum usług publicznych, biurowcu, w którym przeciętny Chińczyk może załatwić bodaj wszystkie sprawy między nim a urzędem. Może wziąć ślub i rozwieść się, może się ubezpieczyć, wyrobić paszport, dostać niezbędne pozwolenia na założenie własnej firmy. U nas to wymaga biegania od urzędu do urzędu. Centrum – bardzo dobrze wyposażone w sprzęt ułatwiający komunikację między interesantem a urzędnikiem, ułatwiający pracę i załatwianie spraw, to chińska wersja postulowanego u nas od lat – „jednego okienka”.

Jerzy Gwiżdż pojechał do Jiaonan z kopertą listów intencyjnych sądeckich szkół, uczelni, instytucji kultury. Zostało to przyjęte przez chińskich gospodarzy lepiej niż bardzo dobrze, jako coś czego się nie spodziewali, jako zaczątek konkretnej realizacji zapisów listu intencyjnego.

Wyższa Szkoła Biznesu – NLU zaproponowała bardzo podobnej programowo uczelni w Jiaonan wymianę studentów, której efektem mogłyby być trzy dyplomy: szkoły sądeckiej, chińskiej i chicagowskiej (NLU). Placówka działa od 1966 r. Studiuje tu ok. 15 tys. studentów. Zamyka studia dyplomem licencjackim na 10 specjalnościach.

Szef chińskiego Fakro (Qingdao FBM Building Materials Co., Ltd.) Arkadiusz Świder już podczas zwiedzania uczelni dopytywał się o możliwość współpracy przy badaniu wytrzymałości materiałów stosowanych do produkcji. Kilka dni później zaczął konkretyzować zamiary.

Sądeckie gimnazja chciałyby nawiązać kontakt ze swoimi chińskimi odpowiednikami, a wymiana kulturalna grup i zespołów byłaby ciekawym wydarzeniem tak dla Chińczyków, jak i sądeczan.

Z zainteresowaniem przyjęła sądecką delegację firma produkująca urządzenia sterownicze dla górnictwa. Informacja o potencjalnych partnerach do współpracy na tym polu w Nowym Sączu i Gorlicach spotkała się z natychmiastową prośbą o nawiązanie kontaktów. W sierpniu br. wybiera się do Polski chińska misja gospodarcza i być może jednym z punktów jej zainteresowania będzie właśnie możliwość nawiązania współpracy w przemyśle produkującym na potrzeby górnictwa.

Chińscy partnerzy z Jiaonan zamierzają przyjechać do Nowego Sącza jeszcze w tym roku, a Jerzy Gwiżdż przekaże informacje o możliwości działania sądeckich firm nad Morzem Żółtym na najbliższym spotkaniu z biznesmenami.

 

 

 

Autor: - Dodano: 2012-06-18 14:22:10