Środa, 22 listopada 2017 Imieniny obchodzą: Cecylia, Marek
Szukaj:

 

Nowy Sącz kwiatami malowany

 

Odpowiedni dobór kwiatów i tworzenie z nich harmonijnych wzorów to sztuka wymagająca cierpliwości i codziennej pielęgnacji. Wiedzą o tym mieszkańcy Nowego Sącza, w którym szczególny nacisk kładzie się na piękne aranżacje kwiatowe cieszące oko od wiosny aż do późnej jesieni. Wizytówką i „zielonym” znakiem firmowym Nowego Sącza jest m.in. zegar kwiatowy pod Basztą Kowalską, „filiżanki” kwiatowe na miejskich plantach, dywany utkane z żywych kwiatów, m.in. w ciągu al. Wolności i Batorego i trzy „parasole – grzybki” na rynku.

 

Miasto ma również ok. 2,5 tys. m kw dywanowych kwietników. Sądecką ciekawostką jest też rozłożysty, potężny, liczący sobie ok. wieku kasztanowiec, rosnący tuż przy ratuszu, zwany pieszczotliwie „nierobem”. Zabiegi ogrodników podreperowały jego „nadwątlone zdrowie”, dzięki czemu nie tylko przeżył atak szrotówka, ale wciąż wiosną zapowiada nadejście matur.

 

Parki miejskie
Gwałtowne powiększenie się w miastach Europy w XIX w. liczby ludności powodowało zagrożenie pożarami i rozprzestrzenianiem się chorób. Nasilające się te zjawiska obligowały urbanistów do nowatorskiego planowania przestrzennego miast. Elementem tych przekształceń była budowa ogrodów miejskich, skwerów oraz planowanie szerokich ulic - aleji ze szpalerami drzew.

W Nowym Sączu terenem zielonym dostępnym dla ogółu mieszkańców był jeszcze przed 1863 r. położony na lewym brzegu rzeki Kamienicy w części podmiejskiej zwanej Dębiną - ogród związany z działalnością Towarzystwa Strzelecko-Ogrodowego. W jego zieleń wkomponowane były pawilony, staw. Istniał on do końca XIX w. Wykupiony został od miasta pod budowę "Białego Klasztoru". Za uzyskaną rekompensatę Towarzystwo rozpoczęło urządzanie na ponad 6-morgowym terenie nad Dunajcem nowego parku. Pozostałością jego terenu jest południowa część dzisiejszego Parku Strzeleckiego. 

W 1881 r. staraniem władz miejskich zasadzony został nad Dunajcem 2-morgowy las sosnowy, który stał się na przełomie XIX/XX w. popularnym miejscem wypoczynku i zabaw Sądeczan. Również wówczas powstał dla rekreacji sportowej nad Dunajcem park Towarzystwa Wioślarskiego.
W 1885 r. rada miejska przystąpiła do utworzenia przy ul. Jagiellońskiej - naprzeciw szkoły im. Królowej Jadwigi - Ogrodu Miejskiego. Z budżetu miasta wydatkowano kwoty na nasadzenie drzew, urządzenie kolistych gazonów, alejek oraz opłacenie ogrodnika. Park nosił imię "Tadeusza Kościuszki". W 1898 r. usytuowany został pośrodku parku (nazwanego plantami) pomnik Adama Mickiewicza dłuta art.-rzeźb. Stanisława Wójcika, ufundowany na 100-lecie urodzin Wieszcza. Ogród Miejski powiększony został o obok leżący ogród z aleją sosny wejmutki i niewielki dworek, podarowany na rzecz miasta. Do dzisiaj zachowało się z tego pierwszego założenia parkowego kilka drzew pomników przyrody. Jest między nimi "Dąb Wolności". 

Rada miejska zadbała w 1891 r. o założenie parku zgodnego z ideą dr Jordana - pioniera wychowania fizycznego dla dzieci i młodzieży. Powstał nad Dunajcem w zakolu linii kolejowej biegnącej od przystanku PKP w mieście do mostu kolejowego na Dunajcu. Zadrzewiony, ogrodzony, wyposażony został w urządzenia do uprawiania gier, zabaw i gimnastyki pod okiem wykwalifikowanych nauczycieli. Przylgnęła do niego nazwa "Jordanówka". Od 1905-1917 r. pozostawał pod patronatem Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Ozdobiony był pomnikami Jagiełły i Pułaskiego. W czasie zimy funkcjonowało w nim lodowisko dla łyżwiarzy. Po tym założeniu parkowym pozostało kilka drzew-pomników przyrody, także aleja kasztanowa po północnej stronie linii kolejowej.
Krajobrazowo piękną kompozycją zieleni na terenie miasta jest alejowo rozwiązana ulica Stefana Batorego - dojazdowa do dworca PKP - założona w 1876 r. Przy dworcu kolejowym PKP zachował się niewielki park zasadzony staraniem władz kolejowych w 1896 r.

Także pomnikami przyrody na terenie miasta są znajdujące się nieopodal zamku potężny dąb zwany "Dębem Jagiełły" oraz drzewo czarnej brzozy. Stary drzewostan zachował się przy średniowiecznych budowlach miasta.
 

Jest zwyczajem znaczyć ważne wydarzenia sadzeniem pamiątkowych drzew. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. Sądeczanie biorący udział w I wojnie światowej dla zaznaczenia końca niewoli w zaborze austriackim posadzili uroczyście na plantach miejskich dąb, nadając mu miano "Dąb Wolności". Wyrósł w potężne drzewo. W czasach międzywojennych zbierano się przy nim dla zamanifestowania uczuć patriotycznych, odbywały się przy nim zbiórki harcerskie. Przez długie lata nie można było przypominać rocznicy odzyskania przez Polskę wolności.

Sposobnym ku temu czasem stał się rok 1988. Z inspiracji i staraniem zegarmistrza Henryka Dobrzańskiego - miłośnika i opiekuna sądeckich zabytków, znawcy historii miasta - rzemieślnicy sądeccy położyli uroczyście listopada 1988 r. przy "Dębie Wolności" głaz upamiętniający 70-lecie odzyskania wolności przez Polskę.
 

Oczko w głowie
W Nowym Sączu zajmujące 20 ha parki są oczkiem w głowie gospodarzy miasta. Największym z nich są usytuowane w centrum miasta Planty. Znajduje się tu głaz położony na cześć Jana Pawła II, pomnik Adama Mickiewicza, wspomniane kwiatowe „filiżanki”, fontanna z ogromną jaszczurką oraz pomnik przyrody „Dąb wolności”, posadzony w 1918 r., upamiętniający odzyskanie przez Polskę niepodległości.
Tereny te stanowią ulubione miejsce spacerów i wypoczynku sądeczan. Planty miejskie urządzone zostały w latach osiemdziesiątych XIX w. W ciągu ostatnich trzech latach szczególny nacisk położono na pielęgnację drzew, trawników i klombów. Piękny starodrzew wymaga ciągłego doglądania. W 2009 roku przeprowadzono rewitalizację Plant. Z parkowych alejek zniknął asfalt. Odnowione są klomby. 

Na Plantach przybył jeszcze jeden magnes przyciągający spacerowiczów. Krakowski artysta plastyk Zbigniew Bec jest autorem rzeźb tańczących par, które stanęły w północnej części miejskiego ogrodu. Wzorem do przygotowania projektów i odlewów były dzieci z dwóch sądeckich, znanych i utytułowanych, zespołów folklorystycznych: „Sądeczoków” i „Lachów”. To pierwsze i jedyne rzeźby figuralne w mieście nad Dunajcem i Kamienicą, które „od zawsze” szczyci się folklorem, jako kulturalną wizytówką i „towarem eksportowym”, chwali się Międzynarodowym Festiwalem Dziecięcych Zespołów Regionalnych - „Święto Dzieci Gór” i taką znacząca ilością zespołów regionalnych i młodych ludzi w nich tańczących. Montaż rzeźb wywołał od razu zainteresowanie sądeczan, a pierwsze opinie i recenzje były sympatycznie życzliwe i ciepłe. Rzeźby tańczących Lachów i Sądeczoków, to kolejny i finałowy element rewitalizacji Plant.
Sądeczanie liczą, że zostanie również odnowione przedwojenne ogrodzenie plant, nawiązujące do pięknych wiedeńskich parkanów. 

Najmłodszym wśród terenów zielonych jest miejski Lasek Schwerteński, który został urządzony w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku. Jego nazwa pochodzi od niemieckiego partnerskiego miasta Schwerte, którego gospodarze podarowali Nowemu Sączowi kilkanaście drzew i krzewów na zaczątek parku. Obecnie park ten jest przebudowywany i zagospodarowywany na nowo. Zainstalowano oświetlenie, porządkowane są alejki, a w planach jest budowa ogrodzenia i fontanny oraz dodanie donic kwiatowych. Gospodarze przymierzają się do postawienia tu pomnika kucyka, który przed wojną ciągnął na wózku bęben orkiestry 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. 

Perłą w koronie wśród sądeckich terenów zieleni jest 60-hektarowy Lasek Falkowski. W ramach prac remontowo-pielęgnacyjnych wytyczono tu ścieżki edukacyjno-przyrodnicze, odtworzono deszczochron. Dużym atutem Lasku jest to, iż graniczy z Sądeckim Parkiem Etnograficznym, który poza swoją funkcją kulturową jest też ogromnym, zagospodarowanym parkiem.

Nieutracone dziedzictwo

W sumie Nowy Sącz ma ok. 250 ha miejskich terenów zielonych oraz wiele pomników przyrody. W dzielnicy Zabełcze status ten ma aleja dębów, która zachowała pierwotny układ podworskiego parku. Ostatnio w Lasku Falkowskim rangę pomnika przyrody uzyskała ponad 100-letnia lipa, natomiast w parku im. Ireny Styczyńskiej, przy ruinach zamku starościańskiego, pomnikiem przyrody jest leciwy dąb Jagiełły, którego wiek szacowany jest na ok. 300 lat. Na międzywalu przy Dunajcu zachowały się wiekowe lipy, dęby, aleja topolowa, stanowiąca pozostałość po urządzonej w końcu XIX w. Wenecji Sądeckiej. Był to park i teren rekreacyjny ze sztucznym zalewem, małym amfiteatrem i alejkami spacerowymi. W Parku Strzeleckim, nawiązującym w swym układzie do wspomnianej tradycji, oprócz prowadzonej pielęgnacji drzewostanu, realizowane są niewielkie inwestycje. Ich celem jest uatrakcyjnienie tego miejsca i zachęcenie sądeczan, by także tutaj szukali odpoczynku i ochłody w upalne dni.


Kompleksowe działania

Gospodarze miasta w minionym i bieżącym roku przeznaczyli znaczne kwoty na remonty ulic i chodników. Długo oczekiwaną nowością w tych działaniach jest ich kompleksowość. Równocześnie z drogami odnawiane lub projektowane są trawniki i klomby. Przykładem jest ul. Długosza czy św. Kunegundy. Podobnie jest przy remontach głównych i najważniejszych miejskich arterii – dwupasmowych aleji – Wolności i Batorego oraz Królowej Jadwigi. Innym przykładem kompleksowego działania jest porządkowanie terenu wokół Baszty Kowalskiej – pozostałości zamku królewskiego. Przy obiekcie powstał pięciometrowej średnicy zegar kwiatowy, urządzono klomby, posadzono nowe drzewa, wycięto samosiejki, postawiono nowe oświetlenie i ławki. Stanął też, wzorowany na brukselskim Manekin Pisie, pomnik rycerza. Dzięki temu ten zaniedbany dotąd zakątek miasta został na nowo odkryty przez wielu sądeczan. Nowożeńcy upatrzyli sobie to miejsce, jako atelier, w którym robią sobie ślubne zdjęcia.

W ciągu kilkunastu miesięcy wypiękniał również rynek. Zmieniono i dołożono nowe donice kwiatowe, po zachodniej stronie ratusza odmłodzono drzewostan i wykonano sztuczne nawadnianie. W południowo-zachodnim narożniku stanęły trzy „parasole – grzyby” obsadzone kwiatami. Dodatkowa bliskość fontanny sprawiła, iż znajdujące się pod parasolami ławeczki są często zajęte, szczególnie w cieplejsze dni, przez pragnących wypoczynku ludzi. Mieszkańcy oczekują jeszcze na nasadzenia drzew na pierzei południowej i północnej.

Po gruntownym remoncie jest też plac 3 Maja. Kilka lat temu wichura przewróciła na nim rozłożystą wierzbę. Dodatkowo sądeccy ogrodnicy zadecydowali o wycięciu ogromnej topoli, która zagrażała przechodniom i kamienicy. Obecnie zmieniono na placu kostkę, pojawiły się nowe nasadzenia, zbudowano fontannę i postawiono popiersie ostatniego przedrozbiorowego starosty i współautora Konstytucji 3 Maja – Stanisława Małachowskiego.  

Dbajmy o swoje

Zdecydowanie bardziej niż przed laty widoczna jest dbałość o zieleń na terenie spółdzielni mieszkaniowych. Sami mieszkańcy osiedli też przywiązują większą troskę do wyglądu trawników, drzew i krzewów. Ponadto ukwiecają oni swoje balkony i okna, a właściciele ogródków dbają o zieleń w obrębie swoich posesji. Właściciel jednej z kawiarni w Rynku, urządził przy ul. Wazów, na placu przylegającym do jego letniego ogródka zielony skwerek. Ten zaniedbany dotąd zakątek budzi uznanie i zainteresowanie sądeczan, którzy widząc zmiany w mieście dokładają do tego swoją cegiełkę. 

Od kilkunastu lat pod patronatem prezydenta miasta organizowany jest konkurs pt. „Nowy Sącz miasto kwiatów i zieleni”. Zainteresowanie nim z roku na rok jest coraz większe, a efekty godne uznania, dodatkowo nagrody (sprzęt ogrodniczy czy sadzonki drzew) zachęcają do uczestnictwa w nim.
Program remontu reprezentacyjnej ulicy miasta – Jagiellońskiej objął również nową aranżację zieleni na głównym deptaku. Na skrzyżowaniu z ul. Wałową stanął podświetlany gazon kwiatowy, a na stylizowanych latarniach zawisły doniczki z kwiatami. Na wspomnianym skrzyżowaniu zostało "drzewko szczęścia". Mieniące sie kolorowym światłem, zainstalowane jako element dekoracji i iluminacji bożonarodzeniowo-noworocznej, tak przypadł do gustu sadeczanom, iż pozostawiono je i nadal cieszy oczy.

Od paru lat z powodzeniem przeprowadzona jest akacja walki ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem. Dzięki niej uratowano piękną aleję kasztanowców nad Kamienicą i kasztanowce przy Białym Klasztorze, w liczącym sobie ponad wiek parku. Wczesna jesienią 2008 r. przeprowadzono akcję „Ratujmy matury, ratujmy kasztany…”. Nad rzekami: Dunajcem i Kamienicą sadzone są nowe gatunki drzew i krzewów, sprowadzone z innych zakątków Europy. Przy okazji remontu muru ogradzającego cmentarz komunalny przy ul. Rejtana zasadzono alejkę katalp (surmia bignoniowata) wyróżniającą się wśród cmentarnych tui, brzóz i świerków.

Na straży zieleni

Sądecką zielenią od kilku lat opiekują się firmy wyłonione w drodze przetargu. Ostatni wygrał Zakład Zieleni i Oczyszczania, funkcjonująca w strukturach spółki SITA. W br. na utrzymanie zieleni miasto planuje wydać ok. 1,5 mln zł. Są to głównie środki budżetowe, a także pieniądze z gminnego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Planowanie nadzór i nad terenami zieleni pozostaje w gestii Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta, w którego strukturach działa zarówno ogrodnik, jak i leśnik miejski. Nowe pomysły i inicjatywy podpowiadają im prezydenci i mieszkańcy miasta. Ich naciski sprawiły, iż do programów działania i budżetu wprowadzono rewaloryzację Lasku Schwerteńskiego. Pielęgnacja zieleni odbywa się wg przygotowywanego na każdy rok harmonogramu, jednak nowe dobre pomysły, m.in. mieszkańców, wymuszają często elastyczne podejście do planowanych działań.
 
W Nowym Sączu przybywa zieleni także za sprawą prowadzonej polityki wobec firm starających się o wycinkę drzew. Zezwolenia wydawane są pod warunkiem przeprowadzenia nowych nasadzeń w miejscach wskazanych przez miejskiego ogrodnika. Dzięki temu przy al. Piłsudskiego przybyło miastu 100 śliw wiśniowych „Nigra”, które posadziła firma Newag, a przy ul. Tarnowskiej 35 klonów zwyczajnych „Globusom”, które sfinansowało przedsiębiorstwo „Carbon”.
 
Od lat sukcesywnie, w miarę posiadanych środków, prowadzona jest wymiana miejskiego drzewostanu. Znikają z krajobrazu topole i schorowane drzewa, a przybywają nowe, odporniejsze gatunki, niepowodujące zagrożenia dla ruchu. Na zagospodarowanie czeka park przy dworcu kolejowym. Przy powstającym osiedlu Błonia zachował się stary drzewostan, który mógłby być zaczątkiem nowego parku dla tej dzielnicy.