Środa, 22 listopada 2017 Imieniny obchodzą: Cecylia, Marek
Szukaj:

 

Od siedmiu wieków w Europie

 

Nowy Sącz, serce Sądecczyzny, od siedmiu wieków był miastem wielokulturowym i wielonarodowym. Jeszcze kilkadziesiąt lat przed lokacją Nowego Sącza na Ziemi Sądeckiej pojawiła się postać, która połączyła trzy kraje: Grecję, Węgry i Polskę - księżna Kinga, kanonizowana w 1999 r. przez Ojca Świętego Jana Pawła II, w czasie pielgrzymki do Starego Sącza.

 

W Nowym Sączu w sposób pokojowy mieszały się twórczo kultury: niemiecka, austriacka, słowacka, czeska, węgierska, żydowska, bizantyjska, ruska, ukraińska i ta rdzenna - polska, lachowska.
Nie kto inny tylko król czeski, Wacław II z dynastii Przemyślidów, wydał dokument lokacyjny Nowego Sącza w 1292 roku. Podpis czeskiego władcy widnieje na metryce grodu. Sądeczan i Czechów łączy początek dziejów miasta, tak jak Mieszka I, pierwszego historycznego władcę Polski połączyło małżeństwo z księżniczka czeską Dąbrówką (Dobrawą).
W historii miasta złotymi zgłoskami zapisali się burmistrzowie czy starostowie pochodzący z innych krajów. Wspomnijmy tu Niemca Johana Johanidesa, Czecha dr. Karola Slavika. Czeskimi korzeniami legitymował się inny zasłużony burmistrz Nowego Sącza (w latach międzywojennych XX wieku) - Roman Sichrawa, adwokat.

 

W niepodległą Polskę, w 1918 roku wprowadził Nowy Sącz… Węgier Marrosany. Twórczy sądecki tygiel tworzyli liczni przedstawiciele innych narodów: mieszczanie, duchowni (proboszcz od „Małgorzaty” Jan Machaczek, rzemieślnicy (optyk Nekwapil), kupcy i artyści (muzykalna rodzina Kirschanków), którzy przybywając z odległych krajów znaleźli nad Dunajcem i Kamienicą swoją „małą ojczyznę”.
W wiekach średnich z Nowego Sącza wyszła książka, która stała się bestsellerem europejskim, porównywalnym do dzisiejszej kariery wydawniczej Harry'ego Pottera. Mowa o poemacie „Antigameratus” - przepisach moralno-obyczajowych i wykazie obowiązków społecznych różnych stanów, którego autorem był proboszcz kościoła św. Małgorzaty, Frowinus.
Prekursorem nowoczesnego widzenia plastyki w XV wieku w Europie był Jakub z Sącza.
Tajemniczą podróż przez Europę przebył też najbardziej znany obraz z sądeckich świątyń – Przemienienie Pańskie z bazyliki św. Małgorzaty, będący artystycznym odwzorowaniem Chusty św. Weroniki.

 

Najsławniejszym Polakiem na przełomie XVI i XVIII wieku był Michał Sędziwój, zamieszkały przez jakiś czas w sądeckim rynku… Swoją znaczącą kartę zapisali na Sądecczyźnie: Niemcy, Austriacy i Żydzi, ewangelicy i chasydzi, pastorzy i rabini.
Nie brakowało sądeczan w Legionach Dąbrowskiego i najbliższym otoczeniu Napoleona Bonaparte. Jednym z jego adiutantów był sądeczanin Marcin Fiutowski (1778-1831), szef szwadronu szwoleżerów.
Z dalekiego Trewiru w Nadrenii przybył niemiecki krawiec, którego syn tak się przywiązał do Sącza, że zmienił nawet nazwisko. Był nim wybitny historyk i ludoznawca Żegota Pauli.
Sądecczyzna dała Europie wielkich twórców kultury: Nikifora, Adę Sari, Władysława Hasiora. W trupie teatralnej pod nazwą „Zespół Nowosądecki” debiutowała Helena Modrzejewska.
Nowy Sącz od siedmiu wieków wnosił bogate wiano do kultury i dorobku Europy.

 

Tu w Nowym Sączu, nad Dunajcem i Kamienicą, rozpoczynali kształtowanie naszych osobowości późniejsi luminarze polskiej nauki, kultury, polityki, wynosząc stąd sądecką dumę i poczucie własnej wartości, a także pracowitość połączoną z lachowską fantazją.
Nowy Sącz ma się czym pochwalić i czym poszczycić.